1

O „krótkiej” wyprawie rowerem do Drezna

Była to jak do tej pory, moja najbardziej spontaniczna wyprawa na dwóch kółkach.
Pomysł zaproponował Michał ( główny organizator wcześniejszych wypraw rowerowych, dzięki któremu złapałem „bakcyla” do tego typu podróżowania).
Około 5 rano wydrukowaliśmy mapy Google, a już o 6 wsiedliśmy w pociąg, który zawiózł nas z Wrocławia, pod granice niemiecką w Zgorzelcu.
Brak GPSu i nieszczegółowe mapy, dały we znaki już w urokliwym, granicznym mieście Gorlitz, gdzie napotkaliśmy niewielkie problemy z wyjazdem z aglomeracji.
DSC_0052
Wschód Niemiec zachwycał krajobrazowo. Dużo zieleni, bogactwo, a jednocześnie prostota zabudowań mijanych miejscowości. Wartym odnotowania plusem na naszej trasie, były liczne ścieżki rowerowe, które znacznie umilały i ułatwiały jazdę.
Po przejechaniu około 60km dotarliśmy do Budziszyna. W tym miejscu miałem mały kryzys – czułem, że potrzebuje snu, a nogi odczuwają jeszcze zmęczenie po poprzednich zawodach biegowych.

Kryzys w Budziszynie
Godzina przerwy regeneracyjnej i ruszyliśmy dalej na zachód.
W trakcie jazdy natrafiliśmy na drzewa czereśni, których naturalnie nie omieszkaliśmy skosztować.

DSC_0024
Nocleg w Dreźnie zapewniony dzięki stronie www.warmshowers.org okazał się strzałem w dziesiątkę! Portal działa na zasadzie couchSurfingu, ale… wyłącznie dla rowerzystów! 😉
Niemiecka para ugościła nas fantastycznie!
Dostaliśmy wszystko czego po przejechaniu 124km było nam trzeba. Łóżko, prysznic, jedzenie – choć wegetariańskie, to wypełniło nasze nienasycone żołądki. Wieczór minął na wspólnych pogaduchach z gospodarzami, przy niemieckim piwie.
Z rana czekało na nas sycące śniadanie. Zjedliśmy, podziękowaliśmy za gościnę i około godziny 7 wyruszyliśmy zwiedzić Drezno.

Panorama Drezna
Następnym punktem w drodze powrotnej było Bastei – jedna z największych atrakcji turystycznych Parku Narodowego Saskiej Szwajcarii, której wizytówką jest kamienny most wznoszący się nad wąwozem oraz liczne formacje skalne z fenomenalnymi punktami widokowymi na całą malowniczą okolice.
Od samego rana doskwierał upał.
Ścieżka rowerowa prowadziła cały czas wzdłuż Łaby.
Przeprawiliśmy się przez rzekę w złym miejscu, przez co nadłożyliśmy sporo kilometrów.
Tym samym do Bastei dotarliśmy z przygodami. Czas nas naglił, więc zwiedziliśmy je w ekspresowym tempie (przynajmniej jest do czego wracać! 😉 ).

Most w Bastei
Przed nami – o czym nie wiedzieliśmy – pozostał do pokonania m.in około 20km „górski odcinek specjalny” – Michał porównywał go z wyjazdem z Zakopanego w stronę Krakowa – łatwo wyobrazić sobie przewyższenia – momentami najlepiej było po prostu zsiąść i poprowadzić rower.
Tym razem kryzys dopadł mojego kompana… Na liczniku przejechane zaledwie 70km. Teoretycznie na ten moment, do końca pozostało jeszcze 50km.
W praktyce przez liczne wzniesienia dotarliśmy do Budziszyna po zachodzie słońca.
Dworzec był zamknięty. Michał przemógł swą chwilową niemoc i zdecydowaliśmy się na nocny rajd do Zgorzelca.

Budziszyn nocą
Niestety po drodze jeszcze kilkukrotnie błądziliśmy, dojeżdżając do Polski o godzinie 4 nad ranem, z kilometrażem nieco ponad 190km!!!
Do teraz głowimy się, jak to możliwe, że z planowanych 130km, wyszło ponad 60km więcej?! Trochę zgubiła nas pewnie (jeszcze) młodzieńcza fantazja, a po części zbyt spontaniczne, niedokładne przygotowanie trasy. Tak oto, z krótkiej wycieczki krajoznawczej zrodziła się wyprawa iście survivalowa..!
Ale czyż życie nie byłoby nudne, gdybyśmy mogli wszystko dokładnie wcześniej zaplanować..?

 

 

Organizując wyprawę rowerową:
– określ dokładnie trasę przejazdu;
– sprawdź jakie są przewyższenia terenu – 100km nierówne 100km… 😉
– zrób przegląd roweru – podstawa na długiej trasie to m.in sprawnie działające przerzutki;
– zabierz ze sobą zapasowa dętkę – nie znasz dnia ani godziny, kiedy faktycznie się przyda;
– przygotuj odpowiednią formę fizyczną w stosunku do kilometrażu jaki zamierzasz robić, a pojedzie się znacznie przyjemniej! 😉
– www.warmshowers.org – gorąco polecamy!!!

Comment(1)

  1. Reply
    kamagra says

    I was wondering if you ever thought of changing the layout of your site?

    Its very well written; I love what youve got to say. But maybe you could a little more
    in the way of content so people could connect with it better.
    Youve got an awful lot of text for only having
    one or two images. Maybe you could space it out better?

Dodaj komentarz